O mnie stare

Witaj na mojej stronie/blogu/pamiętniku

Piszę po to, by przede wszystkim w sobie samej ciągle rozpalać/ podtrzymywać pasję do sportu, do biathlonu, żeby wciąż cieszyć się tym, uczyć się nowości, rozwijać się.

Żeby czasami wiedzieć po co to robię!

Piszę, bo lubię i to najważniejsze!

Każdy ma jakiś pomysł na życie, mój był jasny i klarowny od początku. Zawsze wiedziałam co chcę robić i dążyłam do tego małymi bądź wielkimi krokami, w zależności od etapu życia. Już w 6 klasie szkoły podstawowej wiedziałam, że będę nauczycielem, od klasy 4 uwielbiałam trenować (wtedy jeszcze lekkaatletyka rządziła), a w wieku 15lat zaczęłam jak dla mnie wtedy ekstremalny sport jakim był biathlon. Tak się zaczęła przygoda życia, która toczyła się jednym torem a z boku układałam solidnie plan na dalsze pozasportowe „bycie”.

Przyjaciele mówią, że wszystko mam zaplanowane, ślub, dziecko, pracę a jeszcze wcześniej treningi…coś w tym jest, ale to dlatego, że zawsze funkcjonowałam i funkcjonuje wg powiedzenia „nigdy przeciw sobie”.

Obecnie jestem (z wykształcenia) nauczycielem, trenerem i prezesem klubu UKS Statima Biathlon Team- mocno hobbystycznie 🙂 oraz mamą dwóch łobuzów.

Praktycznie wychodząc na poranny trening po 7:00 rano wracam do domu ok 18:00. W obecnych czasach żadna rewelacja.  Oczywiście nie robię tego całkowicie sama. W naszej domowej ekipie jest moja mama, która ogarnia ciemną stronę mieszkania z nami oraz młodych jak my się nie wyrabiamy i naturalnie niezastąpiony mąż, który robi wszystko łącznie ze znoszeniem mojego ciężkiego charakteru.

W obecnej sytuacji (mamy końcówkę marca 2019) życie staram się zwolnić, poukładać praco-treningi tak żeby funkcjonowało to najlepiej, a przede wszystkim znaleźć więcej czasu dla domu. NA normalne rzeczy jak rozwalanie sobie kolan, pranie, prasowanie, gotowanie, sprzątanie, leniuchowanie, spacery z rodzinką- no to co każdy normalny człowiek robi na co dzień. No i na pisanie.

No właśnie o czym jest ten blog?! w założeniu: jak to jest pełnić kilka funkcji na raz, w sumie trochę odmiennych, ale i bardzo podobnych bo związanych z nauczaniem i kształtowaniem.

Przede wszystkim chciałabym pokazać pracę trenera, nie tylko to, co dzieje się podczas treningu, ale i całe zaplecze. Po co? dla nauki naszych zawodników i samokształcenia. To co nie jest zapisane, mimo że wydaje się ważne, może być szybko zapomniane. A zapominane jest z prędkością światła, to co na początku treningu było nauką na końcu nie istnieje:)

Na pewno muszę ruszyć i dokształcić się i was w kwestii żywienia, diet różnego typu itp. wspierając się naukową wiedzą oraz doświadczeniem i wykształceniem męża.

Poświecę wiele czasu na kwestię strechingu, stabilizacji i odpoczynku w trakcie treningu. Chciałabym, aby zawodnicy byli świadomi tego już w wieku 15lat(biathloniści) a nie mając 25 i stwierdzając „gdybym to, co wiem teraz wiedział mając lat 16…bla bla bla”.

W zakładce priv będziecie mogli poznać mnie od strony prywatnej. Nie chodzi o to, aby uczyć kogokolwiek jak być mamą, żoną czy jak pełnić inne funkcje społeczne, ale abyście mieli jak najbardziej spójny obraz mnie, jako osoby i wiedzieli skąd u mnie frustracje w niektórych sytuacjach związanych z pracą:) A dodatkowo staram się czytać i czytać, aby nie zrobić krzywdy swoim dzieciom ani innym maluchom z którymi pracuję i będę pracowała.

w zakładce nauczyciel muszę ruszyć … a stoję dlatego, że kontrowersji jest za dużo.  Będę pisała trochę o edukacji, nowościach, ciekawostkach oraz o zmieniającej się reformie edukacji. Zmotywuje mnie to również do permamentnego poszerzania swojej naukowej wiedzy na ten temat, a że jestem młodym nauczycielem nauka nie powinna mnie opuszczać.

Pamiętajcie, że wszystko, co znajdziecie na tym blogu to tylko i wyłącznie moje subiektywne odczucia, prywatne zdania, z którymi możecie się zgadzać bądź nie. W sumie może i dobrze byłoby konstruktywnie z kimś podyskutować.

Daleko mi od oceniania siebie czy byłam dobrym zawodnikiem, jestem dobrym trenerem, nauczycielem, mamą…najważniejsze by nigdy nikogo nie krzywdzić i nie robić nic kosztem drugiej osoby. Ani w „karierze” zawodnika, ani teraz w życiu nie kierowałam się i nie będę kierowała powiedzonkiem „po trupach do celu” i tego też chce nauczyć swoje dzieci, naszych zawodników i tych których przyjdzie mi kształcić.

Co jest pewne byłam Reprezentantką Polski na Igrzyskach Olimpijskich, Mistrzostwach Świata, Mistrzostwach Europy, Mistrzostwach Polski. Miałam wyniki zadowalające, nie do końca osiągnęłam szczyt swoich możliwości, czego obecnie nie żałuje.

Jestem mamą- dostającą miliony buziaków codziennie;

Nauczycielem, który się spełnia i udało mi się ogarnąć wspaniałą klasę, którą od czasu do czasu spotykam i mam kontakt.

Trenerem, który wraz z innymi trenerami i mamą, pracuje z dzieciakami „rozmnażającymi się przez pączkowanie”- wydaje się, że na każdym treningu jest ktoś nowy:) i chcącymi pracować, dziećmi które w bardzo krótkim czasie osiągnęły wiele sukcesów, nie tylko medalowych ale i życiowych:)

Jestem cholernie wymagająca i wobec siebie i ludzi, z którymi żyję, współpracuje, których szkolę i uczę. Uznaję to za dobrą cechę!

Jestem mamą dwóch łobuzów, bardzo spełnionym trenerem po mijającym sezonie, wredną babą, ale przynajmniej w większości uśmiechniętą 🙂 i będę dalej starała się dać z siebie to, co najlepsze.