O mnie

Witaj na mojej stronie

Każdy ma jakiś pomysł na życie, mój był jasny i klarowny od początku. Zawsze wiedziałam co chcę robić i dążyłam do tego małymi bądź wielkimi krokami, w zależności od etapu życia. Już w 6 klasie szkoły podstawowej wiedziałam, że będę nauczycielem, od klasy 4 uwielbiałam trenować (wtedy jeszcze lekkaatletyka rządziła), a w wieku 15lat zaczęłam jak dla mnie wtedy ekstremalny sport jakim był biathlon. Tak się zaczęła przygoda życia, która toczyła się jednym torem a z boku układałam solidnie plan na dalsze pozasportowe “bycie”.

Przyjaciele mówią, że wszystko mam zaplanowane, ślub, dziecko, pracę a jeszcze wcześniej treningi…coś w tym jest, ale to dlatego, że zawsze funkcjonowałam i funkcjonuje wg powiedzenia “nigdy przeciw sobie”.

Obecnie jestem (z wykształcenia) nauczycielem w klasie 3 szkoły podstawowej, trenerem i prezesem klubu UKS Karlik- mocno hobbystycznie oraz mamą 3latka w oczekiwaniu na drugiego łobuza:)

Praktycznie wychodząc na poranny trening po 7:00 rano wracam do domu ok 18:00 zaliczając pracę i popołudniowe treningi. Oczywiście nie robię tego całkowicie sama. W naszej domowej ekipie jest moja mama, która ogarnia ciemną stronę mieszkania z nami oraz młodego jak my się nie wyrabiamy i naturalnie niezastąpiony mąż, który robi wszystko łącznie ze znoszeniem mojego ciężkiego charakteru. Mniej więcej o 15:30 cała nasza czwórka spotyka się na popołudniowym treningu:)

W obecnej sytuacji (mamy końcówkę marca 2017) styl życia się odrobinę zmienił, musiałam zrezygnować z pracy, na rzecz “drugiego” i rosnącego brzuszka,  sprzątania, planowania, pisania projektów klubowych, reklamowania UKSu naszego kochanego i jak przystało na kobitkę w domu gotowania:) no i nowość odnalazłam ciut czasu żeby spełnić swoją nieodpartą pokusę pisania…

No właśnie o czym będzie ten blog?! w założeniu jak to jest pełnić kilka funkcji na raz, w sumie trochę odmiennych, ale i bardzo podobnych bo związanych z nauczaniem i kształtowaniem.

Przede wszystkim chciałabym pokazać pracę trenera, nie tylko to, co dzieje się podczas treningu, ale i całe zaplecze. Po co? dla nauki naszych zawodników i samokształcenia. To co nie jest zapisane, mimo że wydaje się ważne, może być szybko zapomniane.

Na pewno dokształcę się i was w kwestii żywienia, diet różnego typu itp wspierając się naukową wiedzą oraz doświadczeniem i wykształceniem męża.

Poświecę wiele czasu na kwestię strechingu, stabilizacji i odpoczynku w trakcie treningu. Chciałabym, aby zawodnicy byli świadomi tego już w wieku 15lat(biathloniści) a nie mając 25 i stwierdzając “gdybym to co wiem teraz wiedział mając lat 16…bla bla bla”.

W zakładce priv będziecie mogli poznać mnie od strony prywatnej. Nie chodzi o to, aby uczyć kogokolwiek jak być mamą, żoną czy jak pełnić inne funkcje społeczne, ale abyście mieli jak najbardziej spójny obraz mnie jako osoby i wiedzieli skąd u mnie frustracje w niektórych sytuacjach związanych z pracą:) A dodatkowo staram się czytać i czytać, aby nie zrobić krzywdy swoim dzieciom ani innym maluchom z którymi pracuję i będę pracowała.

w zakładce nauczyciel trochę o edukacji, nowościach, ciekawostkach oraz o zmieniającej się reformie edukacji. Zmotywuje mnie to również do permamentnego poszerzania swojej naukowej wiedzy na ten temat, a że jestem młodym nauczycielem nauka nie powinna mnie opuszczać.

Pamiętajcie, że wszystko, co znajdziecie na tym blogu to moje subiektywne odczucia, prywatne zdania, z którymi możecie się zgadzać bądź nie.

Daleko mi od oceniania siebie czy byłam dobrym zawodnikiem, jestem dobrym trenerem, nauczycielem, mamą…najważniejsze by nigdy nikogo nie krzywdzić i nie robić nic kosztem drugiej osoby. Ani w “karierze” zawodnika, ani teraz w życiu nie kierowałam się i nie będę kierowała powiedzonkiem “po trupach do celu” i tego też chce nauczyć swoje dzieci, naszych zawodników i tych których przyjdzie mi kształcić.

Co jest pewne byłam Reprezentantką Polski na Igrzyskach Olimpijskich, Mistrzostwach Świata, Mistrzostwach Europy, Mistrzostwach Polski. Miałam wyniki zadowalające, nie do końca osiągnęłam szczyt swoich możliwości, czego obecnie nie żałuje.

Jestem mamą- dostającą miliony buziaków codziennie;

nauczycielem, który się spełnia i udało mi się ogarnąć wspaniałą klasę;

trenerem, który wraz z innymi trenerami i mamą, pracuje z dzieciakami “rozmnażającymi się przez pączkowanie”- wydaje się, że na każdym treningu jest ktoś nowy:) i chcącymi pracować, dziećmi które w bardzo krótkim czasie osiągnęły wiele sukcesów, nie tylko medalowych ale i życiowych:)

Jestem cholernie wymagająca i wobec siebie i ludzi, z którymi żyję, współpracuje, których szkolę i uczę. Uznaję to za dobrą cechę!

Będę wkrótce mamą dwóch łobuzów i będę dalej starała się dać z siebie to co najlepsze.