Personal space

Jest taki czas każdego zawodnika, który mógłby nazywać się świętym. Czas-dzień, przeddzień startu. Ciężko inaczej to nazwać, to jest czas, gdzie nasza energia powinna być dobrze spożytkowana. Moment, gdzie zwiewamy od wampirów, a otaczamy się[…]

Kontynuuj czytanie …

Back to the past

Ostatnie 2 tygodnie obdarzyły mnie pokładach Energi, o której dawno zapomniałam oraz uczuć, o których nie było już mowy. Miałam okazję „wrócić do przeszłości”, niestety. Nie chciałam się tam pchać, ale sama sobie pstryknęłam w[…]

Kontynuuj czytanie …